Czyja krew zostanie przelana, a kto poczuje słodki smak zemsty?
Są błędy, których nie sposób naprawić. Są winy, których nie można
wybaczyć. I są ludzie, którzy nie spoczną, dopóki nie nasycą się zemstą…
Ulicami miasta biegnie ranna dziewczyna. Udało jej się uciec.
Na jak długo?
Jej tropem podąża pościg. Ale biegnący w ślad za nią zabójcy wiedzą, że
oni też muszą oglądać się za siebie. Bo jest ktoś, kto gotów jest nawet
wstać z martwych, żeby ją uratować.
Rozpoczyna się śmiertelnie niebezpieczna gra z czasem, w której stawką jest więcej niż jedno życie.
Kto tak naprawdę jest tu myśliwym, a kto ofiarą?
Zemsta to wybuchowa mieszanka tajemnicy, akcji i pożądania. Ale także
opowieść o potędze miłości, zdolnej odkupić błędy z przeszłości… lub
strącić w najczarniejszą otchłań.
Mówią, że kontynuacje przeważnie są gorsze. Cóż, ale nie w tym przypadku. Akcja
"Zemsty" jest tak pełna emocji i zwrotów akcji, że żaden bohater do pięt nie
dorasta Raulowi de Luca.
Historia pełna napięcia i emocji. Wciąga od pierwszego zdania i tak
trzyma do ostatniego słowa. Bardzo przemyślana fabuła, odpowiednio
dozowana akcja i element zaskoczenia nie pozwalają czytelnikowi nawet na
chwilę znudzenia.
Jest pełna emocji, ale nie przesłodzonych, czy wyidealizowanych. Wątek
sensacyjny jest tak świetnie dopracowany, jakby żywcem wyjęty z kina
akcji. Bohaterowie… hmm, no cóż, sami zobaczycie, że nie da się wobec
nich przejść obojętnie, kocha się ich albo nienawidzi i to nienawiścią
najczarniejszego gatunku. Wszystko to powoduje, że fani "Mistrza", muszą
tę książkę koniecznie poznać, ale jest jeszcze zakończenie… To ono
sprawia, że Zemsta jest niezapomniana, że wznieca w sercu bunt, ale
pozwala też zakiełkować nadziei… I to jest piękne, bo dla tej nadziei, a
nie dla zemsty warto żyć.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz