Szukaj na tym blogu

piątek, 25 września 2015

Jesień. Co nam przyniesie?



Większość z nas z jej nadejścia się nie cieszy, bo lato mogłoby trwać w nieskończoność. Jednak jesień to nie tylko te mniej przyjemne zjawiska, jak deszcz, ziąb i szaruga, lecz również błękitne niebo, kolorowe liście i kasztany, smakowity urodzaj ziemi. Poznajmy jesień z innej perspektywy.







Najbardziej kolorowa pora roku potrwa jak zwykle do dnia przesilenia zimowego, a więc do 22 grudnia do godziny 5:48 czasu polskiego. W meteorologii jesień obejmuje miesiące: wrzesień, październik i listopad.






Przyzwyczailiśmy się do wyjątkowo ciepłych, słonecznych i suchych okresów złotej jesieni. Tegoroczna mam nadzieję będzie bardzo podobna, co powinno nas wszystkich ucieszyć. Tym samym szaruga opóźni się i oby jak później. Wrzesień jeszcze zapowiada się ciepły, ale pewnie  nie zabraknie też okresów chłodniejszych, mokrych i wietrznych. 


Mamy jednak takie zjawisko jak złota polska jesień, podczas której niebo bywa czyste, a temperatura jest wysoka, w sam raz, gdy liście na drzewach mienią się najróżniejszymi kolorami.


Uroki lata już za nami, ale przyroda wciąż jeszcze owocuje...
Wystarczy na spacerze schylić się po pięknie brązowe kasztany albo wspiąć się po czerwone jarzębinowe baldachimy. Korzyść będzie wieloraka, bo i spacer, i gimnastyka – schylanie się, wspinanie, a i to, co uda nam się zebrać, wykorzystamy dla zabawy. Każdy z nas pamięta te wszystkie ludziki z kasztanów oraz przepiękne czerwone korale z jarzębiny.






Teraz kiedy rozpoczął się  sezon na grzyby, amatorzy leśnych wędrówek dodatkowo są uzbrojeni w koszyki. Ale przede wszystkim przyda się też duża doza cierpliwości, aby upolować najpiękniejsze okazy.






Jesienne miesiące - wrzesień i październik, to czas zbioru największych plonów w naszych ogrodach. Warto zatem pójść do ogrodu i zacząć zbierać warzywa takie jak np. dynie czy marchew, buraki itp.. Bardzo lubię o tej porze roku zawsze zrobić rozgrzewającą zupę z dyni, a na deser zrobić pyszne ciasto marchewkowe. W sadach zbieramy owoce, głównie jabłka i gruszki, a także orzechy - laskowe oraz powoli wypadające z popękanych skorupek orzechy włoskie. Zebrane plony możemy zamienić we wspaniałe przetwory. 

czwartek, 3 września 2015

W samo południe - Nora Roberts

Powieść ta nie jest tylko zwykłym kryminałem. Dominują w nim wątki obyczajowe jak i miłosne. W przeciwieństwie do wydarzeń sensacyjnych są one często przewidywalne, ale nie psuje to przyjemności czytania.

Phoebe MacNamara jest policyjnym negocjatorem. Na czym polega jej praca? Na rozmowie. Poznajemy ją w momencie, kiedy ratuje pewnego mężczyznę przed popełnieniem samobójstwa. Jednak to dopiero początek. W jej otoczeniu zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Ktoś wygwizduje znajomą jej melodię, kładzie martwe zwierzęta przed progiem jej domu, grozi jej. Chcąc nie chcąc kobieta zaczyna się bać. Obawia się, że te incydenty mogą mieć związek z wydarzeniami z przeszłości. Do tego wszystkiego musi znaleźć czas na opiekę nad siedmioletnią córeczką, matką cierpiącą na agorafobię oraz randki z gorącym Duncanem. Kim jest osoba, która stoi za gnębieniem kobiety?

Phoebe jest bardzo silną i wyrazistą osobowością. Ma swoje własne zdanie, jest uparta i często ma niewyparzony język. Jest również nieprzejednana, ale i cierpliwa. Tę ostatnią cechę widać szczególnie podczas opieki nad córeczką Carly oraz przy policyjnych negocjacjach.


Duncan ma głowę na karku i wielkie szczęście. Kilka lat temu niesamowicie poszczęściło mu się na loterii, skutkiem czego jest to, że obecnie może nazwać się milionerem. Jednak nie obnosi się z tym na prawo i lewo czym u mnie na początku zapunktował.

Uwielbiam Norę za jej postacie w jaki sposób są kreowani, że są tak bardzo nieszablonowi. Że wyróżniają się z tłumu innych. Że pomimo tego, że czytam romans między dwójką ludzi, to jest w nim szczypta "tego czegoś" co sprawia, że po dłuższym czasie potrafię przywołać w pamięci ich bezbłędny obraz.

Kiedy zobaczyłam, kto stoi za tymi wszystkimi incydentami i jak bardzo moje przypuszczenia odbiegały od rzeczywistości to byłam w szoku. Byłam święcie przekonana, ze idę właściwym tokiem rozumowania, a tu nie. Albo autorka chciała zmylić czytelników, albo ja mam zbyt bujną wyobraźnię. Choć się tego nie spodziewałam, to przyznaję- Nora odwaliła kawał dobrej roboty. Każdy element układanki idealnie pasował i nie było mowy o jakimkolwiek przeoczeniu.

Gorąco zachęcam do przeczytania, ponieważ jest to powieść, która dosłownie pochłania czytelnika i nie pozwala odstawić się na półkę.

Powieści Nory Roberts - właściwie Eleanor Marie Robertson.

Nora Roberts urodziła się w Silver Spring, stan Maryland, jako najmłodsza z pięciorga dzieci. Po nauce w szkole katolickiej prowadzonej przez zakonnice, wzięła młodo ślub i osiedliła się w Keedysville, w Marylandzie.

Pracowała krótko jak aplikant adwokacki. "Pisałam szybko, ale nie umiałam literować, byłam najgorszym aplikantem adwokackim kiedykolwiek," mówi teraz. Po narodzinach synów, Dana i Jasona, pozostała w domu i pracowała dorywczo. Zamieć w lutym 1979 zmusiła ją, by spróbować innej, twórczej pracy. Zasypana śniegiem, z synami w wieku trzech i sześciu lat, bez żadnego przedszkola w zasięgu wzroku i zmniejszającymi się zapasami czekolady.

Urodzona w rodzinie czytelników, Nora zawsze coś czytała albo wymyślała historyjki. Podczas tej pamiętnej zamieci, wyciągała ołówek i notatnik i zaczęła zapisywać jedną z tych historii. Tak rozpoczęła się jej kariera. Kilka rękopisów i odrzuceń później, jej pierwsza książka, Irlandzka wróżka, została opublikowana przez amerykańskie wydawnictwo Silhouette w 1981 roku.



Nora spotkała swojego drugiego męża, Bruce’a Wildera, kiedy wynajęła go do zbudowania półek na książki. Pobrali się w lipcu 1985 roku. Od tego czasu powiększyli dom, podróżowali po całym świecie i otworzyli razem księgarnię.

Przez lata, Nora zawsze była otaczana przez mężczyzn. Nie tylko była najmłodsza w jej rodzinie, ale była też jedyną dziewczyną. Wychowała dwóch synów. Dzięki temu Roberts dość dobrze poznała tajniki męskiego umysłu, co zostało docenione przez jej czytelniczki.

Nora Roberts należy do wielu zrzeszeń pisarzy oraz jest laureatką wielu nagród, które dostała od swych kolegów po fachu i wydawnictw.