Szukaj na tym blogu

wtorek, 19 stycznia 2016

Słoneczna trylogia (seria poczejkowa)



„Poczekajka”  pierwszy tom słonecznej trylogii, do której należą też „Zachcianek” i „Zmyślona”, powraca w nowej słonecznej okładce, by nadal dawać wiarę w to, że marzenia się spełniają, a po najczarniejszej nawet nocy wstaje nowy, pełen nadziei dzień.
Urzekająca opowieść o miłości, magii i sile marzeń.

„Poczekajka” to książka niezwykła. To właśnie nią debiutowała Katarzyna Michalak, dziś autorka ponad dwudziestu bestsellerów. To „Poczekajkę” czytelniczki wskazały jako najlepszą książkę pisarki. Do dziś, choć minęło sześć lat od tego debiutu opowieść o romantycznej, pozytywnie zakręconej pani doktor wzrusza, rozśmiesza, ale i inspiruje tysiące czytelniczek. Perypetie Patrycji w ogrodzie zoologicznym z jej egzotycznymi pacjentami, są perełkami tej opowieści.

Patrycja, młoda i urocza doktor weterynarii, ma dwie pasje: jedną jest niesienie pomocy wszystkim stworzeniom dużym i małym, drugą zaś… magia, która wypełnia maleńką, wynajmowaną kawalerkę i pozwala zapomnieć o samotności. Tak, tak, bo Patrycja marzy o Miłości, takiej przez duże M, ale gdzie taką znaleźć? Spotkanie z kręgiem czarownic na pewnym sabacie przynosi odpowiedź: „Znajdź małą, żółtą chatkę gdzieś na krańcu świata, a spotkasz Jego”. Patrycja, kierując się słowami „Bądź wierna. Idź”, wyrusza w pogoń za marzeniem, nie wiedząc, co ją czeka podczas tej przygody, kogo spotka w cichej, spokojnej wsi zwanej Poczekajką, kto okaże się jej przyjacielem, a kto wrogiem i jaką cenę przyjdzie jej zapłacić na końcu drogi…

Jak czytałam "Poczekajkę" byłam dumna, że jestem Polką. Wyjątkowo przypadła mi do gustu ta historia napisana , przez moją rodaczkę. Bardzo lubię poczucie humoru i lekkość opowiadania autorki bez przerysowań, bez zbytniego zadęcia. Tę książkę czyta się jak maila od przyjaciółki. Podoba mi się, że autorka tak urozmaica fabule. jest tu zwykły świat, ale i magia i wiedzmy wszystko jednak w realnym wymiarze a nie objechanym fantasy. To wszystko zmiksowane daje przeuroczy klimat. Głowna bohaterka rezygnuje ze świetnie zapowiadającej się pracy dla swoich marzeń. Robi to co podpowiada jej intuicja mimo iż wcale nie jest jej łatwo zrezygnować ze wszystkiego co oferowało jej miasto i początkowo wcale nie jest pewna swojego wyboru to my wiemy, że podejmuje dobrą decyzję. W obecnym świecie gdzie każdy jednak jest w pogoni za karierą to był taki dość świeży podmuch ;-)
Powieść jest świetną rozrywką pełną humoru , dowcipnych i śmiesznych sytuacji . Sporo w niej informacji o pracy lekarza weterynarii , egzotycznych zwierzętach oraz magii, którą interesuje się główna bohaterka powieści .

Myślę, że książka ta potrafi wzbudzić w czytelniku czarodziejską moc , pomóc i uwierzyć w realizację i 
spełnianie marzeń.


Pełna zaskakujących zwrotów akcji, a zarazem ciepła i pełna humoru kontynuacja powieści Poczekajki Katarzyny Michalak. Dalsze losy doktor Patrycji, przed którą kolejne wyzwanie.
Mianowicie będzie musiała ostatecznie zadecydować z kim tak naprawdę chcę być: z Gabrielem czy Łukaszem. Ale to jeszcze nie wszystko. Do akcji wkroczą też Janeczka, Hanka i koleżanki z Kręgu...

Patrycja, rudowłosa pani weterynarz, opuszcza Poczekajkę, by zacząć nowy etap w życiu u boku ukochanego Gabriela. Wystarczył jednak tylko rok, by marzenia i oczekiwania dziewczyny brutalnie zderzyły się z rzeczywistością. Patrycja tęskni za swoim życiem w Poczekajce, za pracą w ZOO, a i Czarny Książę z bliska nie wydaje się już taki pociągający. Czy to właśnie na niego czekała całe życie? Zanim odpowie sobie na to pytanie, czeka ją jeszcze wiele przeciwności losu dramatycznych zawirowań.

„Zachcianek” to historia o spełnionych marzeniach i odrobinie magii. O prawdziwej Miłości, która jest tuż obok, choć wcale nie tam, gdzie jej szukamy. O odnalezieniu własnego miejsca na Ziemi i szczęścia, które jest w zwyczajnej codzienności. I o tym, że w każdy, nawet najgorszy człowiek, może zmienić się na lepsze i zasługuje na drugą szansę.
Uwielbiam pomysł autorki na drugą część Poczekajki, uważam, że jest to dość oryginalne i życiowe nie snuć opowieści o happy end tylko zaskoczyć czytelnika. Dać mu trochę do myślenia i udowodnić , że w książce jak i w życiu nie wszystko jest takie jakim to widzimy na pierwszy rzut oka. Nasze osądy, które wydajemy są często za szybkie i niecelne. Trzeba najpierw poznać opowieść z dwóch stron a później osądzać. Naprawdę książka zrobiła na mnie wielkie wrażenie oprócz wątku, który jest o relacji przyjacielskiej głównej bohaterki z Hanka, bo albo główna bohaterka jest Matką Teresą albo jest to relacja przerysowań, naciągnięta i nierzeczywista. Mi akurat trochę koniec Zachcianka wydał się wymuszony i skojarzył się z koniec brazylijskiej opery mydlanej, w której w ostatnim odcinku nawet pies odnajduje swoje miejsce.

Będzie naprawdę ciekawie ;p Przekonajcie się jakiego wyboru dokona bohaterka i z którym stanie na ślubnym kobiercu. ;p

Trzeci i ostatni tom historii bohaterów znanych czytelnikom z Poczekajki i Zachcianka: Patrycji, Łukasza, Hanki i Gabriela. Losy tej czwórki splotą się w pewnym momencie z losami młodego mężczyzny Patryka, za sprawą uroczych dzieci: Lusi, Adasia i Anielki, a także ich opiekunki - Dominiki.

Trójka kilkuletnich urwisów wkroczy w uporządkowane życie Patryka z siłą huraganu. Z dnia na dzień, zupełnie nieprzygotowany do tej roli mężczyzna, będzie musiał sprostać opiece nad nimi. Okaże się to naprawdę trudnym wyzwaniem, gdyż dzieci, jak to dzieci, mają tysiąc pomysłów na minutę. Wyczyny z piekła rodem, nie raz i nie dwa przyprawią Patryka o palpitację serca i wybuchy serdecznego śmiechu.

„Zmyślona” jest piękną opowieścią o prawdziwej Miłości, takiej, która przeciwstawia się złu, przezwyciężając wszystkie przeszkody. Ta Miłość, tak jak cała historia o Patrycji i jej najbliższych, miała swój początek w domku koloru słońca. Tam trwa. I właśnie tam się kończy...

Ostatnia część  trylogii słonecznej już za mną. Jest to najsmutniejsza część z tej serii, ale też wydaje się być najprawdziwsza. W poprzednich dwóch tomach mieliśmy do czynienia głównie z dość wesołymi historiami młodej pani weterynarz, natomiast tu mamy tragiczne wydarzenia dojrzałej kobiety i jej rodziny. Pojawia się prawdziwe życie, na domiar tego w najczystszej i momentami najbrutalniejszej postaci. Ale nie brak też humoru, chociażby za sprawą sytuacji z udziałem dzieci. Powieść o bezgranicznej miłości. Książka wzruszająca, chwytająca za serce, nieprzewidywalna, pełna emocji i uczuć.


Seria z tulipanem


„Mistrz” to sensacyjna powieść, pełna erotyzmu i namiętnych scen, nie przekraczających jednak granic dobrego smaku. Jest w niej wszystko, czego szukają miłośnicy gatunku: zbrodnia, tajemnica, intensywne relacje między bohaterami i bardzo gorąca atmosfera.
 
Akcja książki w przeważającej mierze rozgrywa się w pięknej posiadłości wartej spore pieniądze i będącej marzeniem niejednego szaraka na Cyprze. Tu spędzają czas jej właściciele - dwaj bracia i tu trafiają dwie młode i piękne kobiety. Każda z nich jest przeciwieństwem drugiej, ale obie są seksowne, pociągające i inteligentne. Sonia trafia do VillaRosy czystym przypadkiem. Pewnego dnia wraca do domu bardzo późną porą. W podziemnym przejściu jest przypadkowym świadkiem gangsterskich porachunków. Jest świadkiem egzekucji i to właśnie za jej przyczyną zostaje uprowadzenia. Raul stojący na czele decyduje się na jej porwanie, ale z każdym dniem jego serce coraz wrażliwiej bije na widok pięknej studentki. Andżelika to zdecydowanie inna kobieta. Wyrachowana, kochająca luksus i seks, świadoma swojego seksapilu. Podejmuje się zadania wykradzenia z sejfu pewnej koperty, która jest niezwykle cenna dla jej tajemniczego zleceniodawcy. Ma za to obiecane spore honorarium. Aby wkraść się w towarzystwo Raula uwodzi jego brata.

Jak potoczą się losy głównych bohaterów? Odpowiedź znajdziecie w książce, którą czytała mi się doskonale. Zabrała do gangsterskiego świata, pełnego luksusu, wszelakich dóbr materialnych, drogich samochodów, jachtów i posiadłości, ale i takiego w którym panują bezwzględne reguły gry, w którym nie brak wyrachowania, brutalności, a wrogowie bywają na śmierć i życie. To świat w którym nie ma sentymentów, uczuć i zasad.

Książka trafi w gust pewnie wielu pań, ale te o bardzo ostrej moralności mogą czuć się zniesmaczone i zgorszone. Czasem autorka nie przebiera w słowach, używa pikantnych określeń, opisuje szokujące sceny, które więcej mają wspólnego z płatną miłością niż romantyczną sceną między niewidzącymi poza sobą świata zakochanymi. No ale seks niejedno ma imię. Podobnie jak Katarzyna Michalak, które przekonuje, że nie tylko słodkie, ale i bardzo, bardzo pikantne historie pisać potrafi

„Mistrz” szokuje, wzbudza emocje, może bulwersować, zaskakiwać, ale to z pewnością znakomita książka. Inna niż te do jakich nas autorka przyzwyczaiła. Ale równie świetna.

Ulice Miasta po zmroku pustoszeją. Giną piękne, młode kobiety. Morderca zabija je elegancko, finezyjnie, z fantazją. Inspektor  Paul de Vries odchodzi od zmysłów, gorączkowo szukając sprawcy. Podejrzanych jest wielu. Ofiarą może być każda. Trop prowadzi do Czarnego Księcia, przystojnego i niebezpiecznego Maksymiliana Romanowa, spadkobiercy potężnego rodu. Między dwoma mężczyznami staje piękna, młodziutka Konstancja, sprzedana za ojcowskie długi. Przyjaźń zmienia się w śmiertelną nienawiść, nienawiść prowadzi do zbrodni. Pozostaje jedno pytanie: kto prowadzi tę grę? Niesamowita opowieść o zwodniczej miłości, pożądaniu, zdradzie i morderstwie. Galeria mrocznych postaci na ulicach grzesznego i zepsutego Miasta końca wieku. Prawdziwa gratka dla miłośników gorących, namiętnych i niebezpiecznych historii.
 
„Czarny Książę” czyta się szybko bo jest wciągająca, ale niestety nie jest to zbyt przyjemne spotkanie. Historia jest depresyjna, mroczna, trochę głupawa :) Ni to romans historyczny, ni thriller, ni kryminał. Bohaterowie, zwłaszcza mężczyźni myślą tym co noszą w portkach, a kobiety - niemal wszystkie - pożądają jedynie władzy i bogactwa. Niewinność Konstancji jest irytująca - ale tu też muszę przyznać, że jej osoba jest najlepszym wątkiem w całej książce.
Nie polubiłam bohaterów, Maks to bogaty brutal, Inspektor to niezadowolony z życia; wiecznie drugi; pożal się Boże przyjaciel. Anastazja nie ma w ogóle charakteru, a ciotka Konstancji to jakaś pomyłka - zgorzkniała, stara, baba. I wszyscy, dosłownie wszyscy mają taką chuć jakby w całym Mieście ktoś coś rozpylał w powietrzu.

Prawda jest też taka, że po "Mistrzu" który mi się podobał, spodziewałam się czegoś zupełnie innego i przez długi czas nie potrafiłam umieścić historii w konkretnych czasach, a co za tym idzie wyobraźnia mi szwankowała, do tego wątek mordercy średnio mnie intrygował i szybko odkryłam jego tożsamość, a potem już tylko beznamiętnie czytałam i licytowałam kto zginie.


Książki kucharskie


Są słowa, które ranią, są takie, które przynoszą radość ale wszystkim niezmiennie towarzyszy gotowanie. Przytulna kuchnia, aromatyczne zapachy i niezapowiedziani goście - to wszystko nadaje życiu subtelny smak, a cztery bohaterki potrafią gotować i robią to z miłością....Bo "Przepis na szczęście" mamy w sobie, musimy go tylko odkryć i zrealizować
Zatem usiądź wygodnie w głębokim fotelu, zaparz sobie herbatę i daj się uwieść magicznym opowieściom o szczęściu i gotowaniu.
  
"Przepis na szczęście" to po prostu książka kucharska, "wzbogacona" o cztery króciótkie opowiadania będące kontynuacją historii bohaterek z kilku książek pani Katarzyny. Jeśli ktoś nie czytał "Sklepiku z niespodzianką", "Wiśniowego dworku", "Nadziei" czy "Roku w Poziomce" i "Powrotu do Poziomki", ten te opowiadania może sobie podarować a skupić się na przepisach, bo te są o wiele ciekawsze.

Czuję się oszukana. Autorka, którą lubię i cenię zaproponowała mi tym razem książkę kucharską okraszoną czterema króciutkimi opowiadaniami stanowiącymi mocno naciągane zakończenia bądź uzupełnienia wcześniejszych powieści. Przeczytanie książki zajęło chwilę - kocham czytać, ale nie jestem aż tak zdesperowana, by czytać dla przyjemności przepisy kulinarne, ograniczyłam się więc do ich przejrzenia.

Nie mam nic przeciwko przepisom kulinarnym w powieściach , w których, w umiejętny sposób autor przeplata z historiami bohaterów, bo dzięki nim książka staje się cieplejsza i przyjemniejsza w czytaniu, ale żeby skrócić opowiadania do minimum i 80% książki poświęcić przepisom ,to już lekka przesada.

Seria owocowa


Baśń o Kopciuszku – niepełnosprawnej dziewczynie, Gabrysi Szczęśliwej, która nie marzy by być pięknością – ona marzy o tym, by mogła żyć zwyczajnie, cieszyć się prostymi sprawami i codziennością, której my, zdrowi, nie doceniamy, a której niepełnosprawni nie mogą doświadczyć. Zaskakujące zwroty akcji i duża ilość wzruszeń gwarantowane!

"Lato w Jagódce" wzruszająca historia o spełnionych marzeniach. Bo szczęście czeka na każdego z nas…

O czym marzy kopciuszek o imieniu Gabrysia? O księciu na białym koniu? Nie, chociaż… Może o tym, żeby być piękną i bogatą? Też nie. Gabrysia chce być zwyczajna. Taka jak inni. Dzięki splotowi nieprawdopodobnych wydarzeń jej marzenie się spełnia, jednak po drodze… będzie zaklinała konie, pozna prawdziwego księcia, wystartuje w konkursie „Z bestii w Piękność” i spotka miłość swego życia (a nawet dwie). 

Historia może się wydawać lekka, łatwa i przyjemna, ale te z Was, które umieją czytać między wierszami, znajdą w niej gorzkie prawdy i takież życie, a książka- jak przystało na powieści Katarzyny Michalak- kończy się dobrze!

Los postanawia pewnego dnia wynagrodzić Gabrysi krzywdy, których doznała. Za sprawą licznych zbiegów okoliczności, jej życie zaczyna przypominać baśń o Kopciuszku, któremu za sprawą wróżki spełniają się życzenia. Poznaje mężczyznę z którym bierze ślub, adoptuje miłego chłopca oraz wykupuje i remontuje Jagódkę rodową posiadłość cioci-mamy Stefanii, która wychowywała ją. I co niespodziewane spotyka na swej drodze swą siostrę bliźniaczkę o której istnieniu dowiaduje się przez przypadek.

Jednak jak wszystko w życiu, również i to ma swoją cenę. Czy Gabrysia będzie gotowa ją zapłacić? Czy ból i cierpienie, jakiego będzie musiała doświadczyć, są warte tego, czego pragnie? Czy udział w programie z Bestii w Piękność spełni jej marzenia o ładniejszym wyglądzie?

Lato w Jagódce to współczesna baśń, w której miłość zwycięży, a głos serca poprowadzi bohaterkę ku szczęściu. Wraz z Gabrysią dotrzemy do wymarzonej wiejskiej arkadii- miejsca, o którym każdy śnił przynajmniej raz w życiu.

Słodka, bajkowa powieść napisana (i przeczytana:)) "ku pokrzepieniu serc". Za to lubię- coraz bardziej lubię prozę Katarzyny Michalak- za prostotę, plastyczność i bajkowość:))