Mikael Blomkvist przechodzi kryzys i rozważa porzucenie zawodu dziennikarza śledczego. Lisbeth Salander podejmuje duże ryzyko i bierze udział w zorganizowanym ataku hakerów. Ich drogi krzyżują się, kiedy profesor Balder, ekspert w dziedzinie badań nad sztuczną inteligencją, prosi Mikaela o pomoc. Profesor posiada szokujące informacje na temat działalności amerykańskich służb specjalnych. Mikael zaczyna pracę nad sensacyjnym artykułem, który może uratować jego karierę.
"Co
nas nie zabije" to książka dobra, interesująca,
podejmująca ważny temat. W powieści są fragmenty, które opowiadają się
potoczyście, a i bez zbędnych dłużyzn czy zahamowań budują napięcie w
oczekiwaniu na „no i co dalej, co dalej!?”. Intryga bowiem jest dość ciekawa:
oto poznajemy naukowca, eksperta w dziedzinie badań nad sztuczną inteligencją,
który wpadł na trop instytucjonalnych (amerykańskie służby specjalne, koncerny
informatyczne, rosyjska mafia) nadużyć i oszustw po tym, jak zrozumiał, że
został okradziony z wyników swoich badań. Gdy zdecydował się ujawnić posiadane
informacje, zginął. W proces wyjaśniania zbrodni wplątany został znany nam
Mikael Blomkvist, dziś facet z lekką depresją po zmasowanych próbach deprecjacji
stylu jego dziennikarskiego działania i zamachach na niezależność „Millenium”.
A jak jest Mikael, to - oczywiście - na horyzoncie pojawi się i Lisbeth
Salander, genialna hakerka, której znów przyjdzie odegrać rolę tropicielki
demonów, przede wszystkim z własnej przeszłości (na horyzoncie pojawi się
siostra Lisbeth). Jest i szefowa gazety Erika, i policjant Bublański, i nawet
pierwszy kurator Lisbeth Holger Palmgren. Pikanterii zdarzeń ze świata
dorosłych dodaje fakt, że zamordowany profesor Balder właśnie postanowił
nawrócić się na rolę ojca i przejąć opiekę nad zaniedbanym autystycznym synem.
Który to syn..., no właśnie - został z woli autora świadkiem morderstwa czy
nie?
Jeśli chodzi o moje odczucia w temacie
kontrowersyjnej zmiany autora,,, Nie powiem iż nie dało się jej odczuć, nie
uważam jednak iż jest to minusem. Po prosu tak jest i koniec. Książka napisana
bardzo dobrze, polecam każdemu miłośnikowi millenium, choć by po to aby sam
sobie mógł wyrobić na ten temat opinie.
Rewelacyjna kontynuacja trylogii Larssona.
Bohaterowie znani, nowa intrygująca sprawa, świat cyberprzestrzeni i związanych
z tym możliwości i spójnie poprowadzona akcja. Nie zawiodłam się. Powieść
wciągnęła mnie i z zainteresowaniem żyłam życiem moich ulubionych bohaterów
przez jakiś czas:) A zakończenie sugeruje możliwość dopisania dalszego ciągu:)
Moim zdaniem Lagercrantz doskonale poradził sobie z zadaniem.
Ja Cieszę się niezmiernie iż przeczytany już egzemplarz może znaleźć się na mojej kochanej książkowej półeczce. :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz