Szukaj na tym blogu

piątek, 15 stycznia 2016

Zamek z piasku, który runął - tom 3

Dwie ciężko ranne osoby zostają przywiezione do izby przyjęć szpitala Sahlgrenska w Goeteborgu. Jedną z nich jest Lisbeth Salander, poszukiwana listem gończym i podejrzana o podwójne morderstwo. Jest w ciężkim stanie, ma ranę postrzałową głowy, musi natychmiast być operowana. Druga osoba to Alexander Zalachenko, starszy mężczyzna, któremu Salander zadała cios siekierą.

Trzecia i ostatnia część trylogii milenijnej zaczyna się w miejscu, w którym skończyła się „Dziewczyna, która igrała z ogniem”. Lisbeth Salander przeżyła pogrzebanie żywcem, ale jej problemy wcale się jeszcze nie kończą. Zalachenko jest dawnym profesjonalnym zabójcą na usługach sowieckich służb specjalnych. Ponadto jest ojcem Salander, a jego syn próbuje teraz zabić dziewczynę. Potężne siły chcą uciszyć Lisbeth Salander raz na zawsze.

Równocześnie Mikael Blomkvist szpera w ukrytej przeszłości Lisbeth Salander i wkrótce trafia na ślad prawdy. Pisze demaskatorski reportaż, który ma oczyścić Lisbeth Salander i wstrząsnąć w posadach rządem, Säpo i całym krajem. Nareszcie Lisbeth Salander otrzymuje szansę, by rozprawić się ze swą przeszłością. Jest to także szansa, by sprawiedliwość – ta prawdziwa – mogła w końcu zwyciężyć.


Nie polecam czytać trzeciej części bez znajomości poprzednich, a szczególnie drugiej. To niejako kontynuacja „Dziewczyny, która igrała z ogniem”.  I znowu wyjęte 3 dni z życia, ale nie żałuję :)
Gdy czytałam poprzednie części myślałam sobie, że Autor trochę przesadził z objętością, dodał zbyt wiele szczegółów, szczególików. Jednak teraz, gdy już nie będzie można przeczytać o dalszych losach Lisbeth i Mikaela, sądzę, że było to extra rozwiązanie. 

Można się zagłębić w lekturze i czytać, czytać, czytać. I super, że nie są to książki na jeden wieczór. Niesamowicie dynamiczna i ciekawa akcja, cała masa zaskakujących wydarzeń, wyraziści bohaterowie. Chwila nieuwagi.... i koniec imponującej, soczystej trylogii.
Dawno nic mnie tak nie pochłonęło. Polecam oczywiście całość!

I co – u diabła – ma takiego w sobie Mikael Blomkvist, że w każdej kolejnej części jakaś niewiasta żyć bez niego nie może... A on przecież nie może odmówić:)

Dla mnie to najlepsza z trzech części Millenium i zdecydowanie jedna z najlepszych książek jakie kiedykolwiek czytałem (a nie było tego zbyt wiele;)) wprawdzie trochę przewidywalna, ale nie mogłam sie doczekać kiedy dojdę do procesu Salander. Sam proces zresztą to mistrzostwo świata i tytuł świetnie to oddaje.

Chylę czoło przed panem Larssonem – to wielka strata i żal, że już nic więcej nie napisze.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz