Co jest silniejsze: potęga miłości czy przeznaczenie?
Córka Anaeli, Gabriela, przybywa do Ferrinu, aby dopełnić przepowiedni.
Pamięta słowa matki: "Dokonaj tego, czego mnie nigdy nie było dane
dokonać - ocal Serce Ferrinu". Dziewczyna musi jednak poznać, czym tak
naprawdę jest Serce Ferrinu, co nadaje mu mocy i siły. Gabrielę otaczają
mężczyźni - groźni i bezwzględni, jedni są niebezpieczni, inni będą
chronić ją nawet za cenę życia, a jest ktoś, kto pragnie ofiarować jej
miłość. Który z nich jest dopełnieniem Gabrieli, a kogo przeznaczyli dla
niej bogowie? Którego wreszcie wybierze ona sama?
"Serce Ferrinu" to trzecia część pięciotomowego cyklu o bogatej i żywej
fabule, zaskakujących zwrotach akcji, której bohaterowie są
intrygującymi i niepokojącymi postaciami. Targają nimi wielkie
namiętności: żądza władzy, miłość i nienawiść. Fantazja i magia
opowieści nie pozwalają ani na chwilę oderwać się od lektury.
Po pierwszych dwóch częściach spodziewałam się kolejne zakręconej i
poplątanej powieści o Ferrinie.....zaskoczyło mnie najpierw to, że ni
stąd ni zowąd zamiast Anaeli jest jej córka??? Gabriela!!!
W poprzedniej części nie było nic na ten temat!
Fakt, że "Serce Ferrinu"
ni w ząb nie klei się z poprzednimi częściami poza tym, że są wspólni
bohaterowie!! Faktem jest też, że trzecia część jest napisana bardziej
składnie, z sensem, wydarzenia następują logicznie jedne po drugich a
nie toczą się odrębnymi torami co chwila w innym wymiarze!Gdyby tak
potraktować "Serce Ferrinu" jak zupełnie oddzielną powieść.
Szczególnie, gdy (jak się domyślam i jak każe sugerować koniec) w
następnym już tomie na nowo powróci. Anaela. I mam nadzieję, że tak też
będzie, choć wielkiej różnicy to nie sprawi. Gabriella jest kropla w
kroplę podobna do matki, przez co ma się wrażenie, że gdyby nie imię,
można by śmiało nie zauważyć zniknięcia wcześniejszej postaci. A zakończenie powoduje, że chce się jak najszybciej sięgnąć po kolejną cześć.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz