Whitney MacAllister wraca do Nowego Jorku po niezbyt udanym pobycie w Paryżu. Cóż jeszcze może zadziwić młodą i piękną dziedziczkę olbrzymiej fortuny? Ekskluzywne kluby, weekendy na Martynice, towarzystwo sławnych i bogatych to dla niej chleb powszedni. Dopiero kiedy los styka ją z mężczyzną o bardzo podejrzanej profesji i reputacji, dziewczyna odczuwa dreszczyk emocji. Wkrótce jednak to, co wydawało się zabawnym przerywnikiem w udanym życiu, zmienia się w niebezpieczną przygodę.
Z początku myślałam, że Whitney będzie strasznie
rozpieszczona, irytująca, głupia i myśląca tylko i wyłącznie o sobie, a tu się
okazuje, że jest ciepłą, uczciwą i lojalną osobą. Miłe zaskoczenie :)
Sądziłam, że Doug to zarozumiały palant, dla którego liczy się tylko zysk, nie bacząc, że może skrzywdzić ludzi. I tu też się zdziwiłam, ponieważ ten facet okazał się dobry :)
Sądziłam, że Doug to zarozumiały palant, dla którego liczy się tylko zysk, nie bacząc, że może skrzywdzić ludzi. I tu też się zdziwiłam, ponieważ ten facet okazał się dobry :)
"Gorący
lód" to już moja x książka Nory Roberts.
Przeczytałam ich tyle, że powinien denerwować mnie schemat autorki
(fantastyczni bohaterowie, zagadka trudna do rozwiązania, kłody rzucane pod
nogi, główny bohater boi się miłości i małżeństwa, ale w końcu i tak wszystko
kończy się szczęśliwie), ale co dziwne tak nie jest i chętnie sięgam po jej
kolejne książki.
Niestety, nie do końca mnie urzekła, fabuła była
zbyt jednoznaczna . W połowie książki zaczęłam się nudzić! Tylko dialogi w wykonaniu Nory Roberts są genialne :)
Książka chyba bardziej spodoba się miłośnikom przygody!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz