Szukaj na tym blogu

wtorek, 29 grudnia 2015

Gąrocy Lód - Nora Roberts

Egzotyczna sceneria Madagaskaru, piękna młoda kobieta i atrakcyjny, choć niebezpieczny mężczyzna, walka z dziką przyrodą i pozbawionymi skrupułów ludźmi tworzą doskonały koktajl sensacji i romansu...

Whitney MacAllister wraca do Nowego Jorku po niezbyt udanym pobycie w Paryżu. Cóż jeszcze może zadziwić młodą i piękną dziedziczkę olbrzymiej fortuny? Ekskluzywne kluby, weekendy na Martynice, towarzystwo sławnych i bogatych to dla niej chleb powszedni. Dopiero kiedy los styka ją z mężczyzną o bardzo podejrzanej profesji i reputacji, dziewczyna odczuwa dreszczyk emocji. Wkrótce jednak to, co wydawało się zabawnym przerywnikiem w udanym życiu, zmienia się w niebezpieczną przygodę.


Z początku myślałam, że Whitney będzie strasznie rozpieszczona, irytująca, głupia i myśląca tylko i wyłącznie o sobie, a tu się okazuje, że jest ciepłą, uczciwą i lojalną osobą. Miłe zaskoczenie :)
Sądziłam, że Doug to zarozumiały palant, dla którego liczy się tylko zysk, nie bacząc, że może skrzywdzić ludzi. I tu też się zdziwiłam, ponieważ ten facet okazał się dobry :)

"Gorący lód" to już moja x książka Nory Roberts. Przeczytałam ich tyle, że powinien denerwować mnie schemat autorki (fantastyczni bohaterowie, zagadka trudna do rozwiązania, kłody rzucane pod nogi, główny bohater boi się miłości i małżeństwa, ale w końcu i tak wszystko kończy się szczęśliwie), ale co dziwne tak nie jest i chętnie sięgam po jej kolejne książki.

Niestety, nie do końca mnie urzekła, fabuła była zbyt jednoznaczna . W połowie książki zaczęłam się nudzić! Tylko dialogi  w wykonaniu Nory Roberts są genialne :) Książka chyba bardziej spodoba się miłośnikom przygody!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz