Szukaj na tym blogu

piątek, 21 sierpnia 2015

Trylogia jabłoniowa (seria owocowa)

"W imię miłości" to opowieść dla dorosłych, mimo że jej główną bohaterką jest mała dziewczynka. Opowiada o szczęściu, które ma niewiele wspólnego ze statusem materialnym oraz kruchości ludzkiego życia. 

Edward, właściciel pięknego starego domu na Jabłoniowym Wzgórzu, nie przeczuwa rewolucji, jaka nagle nastąpi w jego życiu. Rewolucja ma na imię Ania, ma dziesięć lat i właśnie straciła wszystko… Tajemnica z przeszłości zmusi mężczyznę do postawienia pytań o to, co naprawdę jest ważne i czy w jego życiu jest miejsce na rodzinę. Książka zaskoczy bogactwem emocji i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Ogromna ilość wzruszeń gwarantowana!

Każde dziecko powinno mieć prawo do beztroskiego, szczęśliwego dzieciństwa, a także miłości obojga rodziców. "Powinno", lecz często go nie ma, za co odpowiedzialność ponosimy my - dorośli. Takie właśnie przesłanie można odczytać z najnowszej książki Katarzyny Michalak.

Od czasów Ani z Zielonego Wzgórza nie było tak wzruszającej książki!
Tego jestem pewna na 100%. „Ania z Zielonego Wzgórza” była, i jest jedną z moich ulubionych książek, którą przeczytałam dawno temu, do której nawet nie dawno powróciłam z sentymentem, ale o tym później. W mojej  pamięci na zawsze pozostała mi ta rudowłosa dziewczynka, która odnalazła szczęście na Zielonym Wzgórzu. Jaka była szczęśliwa, gdy mogłam poznać historię zupełnie podobną, a Anię Shirley zastąpiła mi Ania Kraska z Jabłoniowego Wzgórza.


Fascynująca historia niezwykłej 10-letniej dziewczynki, której Zycie zgotowało prawdziwy koszmar. Biorąc do reki „W imię miłości” wiedziałam, że czeka mnie lektura wzruszająca i chwytająca mocno za serce. Tylko nie przypuszczałam, że aż tak mocno będę przezywała losy małej Ani. Bez paczki chusteczek oczywiście nie mogłam się obyć.

Uświadamia również, że miłość jest siłą, stanowiącą sens egzystencji każdego z nas, a jeśli tylko jesteśmy nią otoczeni, możemy dokonywać rzeczy pięknych w jej imię - w imię miłości - dla tych, których kochamy. Bez względu na to, czy jesteśmy ludźmi dorosłymi, czy "tylko" dziećmi...

"Wiśniowy Dworek" to powieść obyczajowa, osadzona w baśniowej konwencji. Charakteryzuje się ona przede wszystkim tym, dzięki czemu Katarzyna Michalak zyskała sobie sympatię rzeszy czytelniczek. Są w tej książce piękne kobiety, prawi mężczyźni, pogoń za marzeniami, głęboko skrywane przed światem tęsknoty oraz dynamicznie tocząca się akcja, z umiejętnie wplecionym w nią wątkiem sensacyjnym.

Dwie kobiety. Dwa życia. Dwa światy. Jedna chwila. Jedno spotkanie. I jeszcze ktoś. Mężczyzna, który przybył z przeszłości, by odebrać to, co do niego należy...

Danusia to młoda nauczycielka, zamieszkująca tytułowy Wiśniowy Dworek, gdzieś pod litewską granicą. Danka to pracownica jednej z warszawskich korporacji. Obu tych kobiet zdaje się nic nie łączyć, a jednak pewnego dnia za sprawą tajemniczych listów, i równie tajemniczego mężczyzny, spotykają się w Szklarskiej Porębie.

W jednej chwili życie Danusi i Danki zmienia się. Choć nigdy przedtem nawet nie wyobrażały sobie, że mogłoby przypaść im w udziale inne życie, to jednak decydują się na zapoznanie z "alternatywnym scenariuszem" własnej egzystencji.
Katarzyna Michalak zaserwowała czytelnikom tajemnicę sprzed lat po związaną z tym tragedię oraz szczęście, gangsterskie porachunki i braterską lojalność, spełnienie w miłości oraz zawód, nieczuły świat biznesu i urocze wiejskie dzieciaki.

Motyw rozdzielonych bliźniaków jest stary jak świat. I chyba dlatego pani Michalak postanowiła być oryginalna i zafundowała sobie i nam czytelnikom trojaczki, które w tragicznych okolicznościach zostają rozdzielone tuż po urodzeniu i spotykają się dopiero po trzydziestu latach dzięki intrydze jednego z nich. Oczywiście dzieje się to w najlepszym możliwym dla nich momencie, choć nie do końca wszystko układa się jak z płatka i parę dramatów się trafia.

Tak, więc warto zajrzeć do Wiśniowego Dworku, rozkoszować się cudowną atmosferą tego miejsca, poczuć nie zwykłe ciepło płynące z kart książki. Może nie każdy z nas będzie miał taki dworek, ale książka polega na tym, by się tam przenieść.

Trudno oderwać się od wciągającej lektury tej książki, niemal każda strona niesie ze sobą niespodziankę i nieoczekiwany zwrot akcji. Urocza, zabawna a jednocześnie poruszająca poważne problemy. Powieść o przewrotności losu, skrywanych sekretach rodzinnych niespodziankach jakie niesie życie . Choć zakończenie książki zostawia wiele do życzenia, mnie osobiście czegoś tam zabrakło. Ale z całą pewnością polecam książkę ;)

Lektura tej powieści uzmysławia, jak wielką wartość w dzisiejszym, wciąż pędzącym świecie, stanowią więzi rodzinne, nawet te utracone.


"Dla Ciebie wszystko" to kontynuacja dwóch pierwszych powieści Katarzyny Michalak. Choć historia opisana w tej powieści jest mało realna i trochę bajkowa, to fakt że są to dalsze losy poprzednich bohaterów sprawił, że powieść ta wciągnęła mnie jak magnez i czytało się ją lekko i przyjemnie.

Ania Kraska ma już dwadzieścia pięć lat i właśnie ukończyła studia medyczne, będzie więc mogła robić to, o czym zawsze marzyła - pomagać ludziom. Fakt zdobycia wymarzonego zawodu pragnie uczcić z ukochanym dziadkiem Edwardem i równie ukochaną ciocią Marią na Jabłoniowym Wzgórzu w Koniecdrodze. To właśnie tam, do tego wiekowego dworu wracała zawsze w tych dobrych i w tych nieco gorszych chwilach, ceniąc jego spokój i ciszę.

Tym razem jednak nad Jabłoniowe Wzgórze nadciągają ciemne chmury. Dzieje się tak między innymi za sprawą Daniela van der Welta, genialnego hakera, z którym Ania pewnego dnia styka się na leśnej drodze.

Czy to przypadkowe spotkanie dwojga ludzi - wrażliwej na krzywdę innych Ani oraz zranionego przez ludzi Daniela zmieni los i ich, i małego cierpiącego chłopczyka, o którego los będą zmuszeni walczyć ramię w ramię? Czy oboje będą mogli wypowiedzieć te pełne obietnicy słowa "dla Ciebie wszystko"?

Niestety los płata figle i komplikuje pragnienia rudowłosej dziewczyny. Po raz kolejny przewraca jej życie do góry nogami. Sprawia, że wszelkie plany biorą w łeb. Ale oprócz chaosu w życiu Ani Kraski pojawia się pewien przystojny mężczyzna, który potrzebuje jej pomocy. Czułe serce młodej lekarki porusza również los jej małego pacjenta – kalekiego Piotrusia porzuconego przez matkę. Ania przypominając sobie własne koszmarne dzieciństwo postanawia za wszelką cenę mu pomóc...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz