Przewrotny los połączył trzy kobiety mieszkające przy uliczce Leśnych
Dzwonków. Szczęście ma jednak to do siebie, że nie trwa długo, a
przyszłość skrywa wiele niespodzianek, nie zawsze radosnych…
Julia postanowiła zacząć wszystko od nowa. Spakowała do samochodu
dorobek całego życia i ruszyła przed siebie, byle dalej od rozczarowań i
zdrady. Czuła, że mały domek w Bieszczadach może stać się jej
bezpieczną przystanią, nie wiedziała jednak, co ją czeka na końcu drogi.
Gosia i Kamila, przyjaciółki Julii z Milanówka, muszą zmierzyć się z
mroczną tajemnicą, przez którą już utraciły najbliższą im osobę. Łukasz
zostaje wciągnięty w niebezpieczną grę. W tej grze stawką jest życie
kogoś, kogo kocha. Jeden błąd i nadzieja znów zmieni się w rozpacz.
"Przystań Julii" jest ostatnia częścią serii kwiatowej. Tym razem sporo
uwagi autorka poświeciła Julii. Ale i dalszym losom Kamili oraz Gosi9po
stracie Jakuba.
Trzy przyjaciółki - Kamila, Gosia i Julia - zawsze mogły na siebie
liczyć, zawsze się wspierały, pomagały sobie w najcięższych i
najtrudniejszych chwilach, porzucając swoje własne sprawy na rzecz
pomocy innym. Julia, po porzuceniu przez męża, znalazła swoją własną
przystań w Bieszczadach, w Bogumiłej - maleńkiej mieścince, gdzie
odziedziczyła dom po ciotce. To tam zdecydowała się zawalczyć o swą
młodzieńczą, odrzuconą miłość do Janka, to tam też Gosia, której świat
się zawalił już nie jeden raz, znalazła swoje miejsce w życiu i w sercu
Grzesia.
Moim
zdaniem jest najlepszy z wszystkich trzech. Akcja jest niezwykle wartka,
pełna zawirowań i nieprzewidzianych wydarzeń. W fabule ciągle coś się
dzieje, ciągle coś się komplikuje. Tym samym przy lekturze tej powieści
nie ma mowy o nudzie czy nostalgii. Jest za to miejsce na wzruszenie i
emocje. Tych ostatnich nie brakuje w żadnym momencie książki. „Przystań
Julii” czyta się na jednym wdechu, z rumieńcami na twarzy.
Ostatnia część serii kwiatowej. Tak samo jak poprzednie pełna emocji,
wydarzeń, trochę przewidywalności. Los dla bohaterów w miarę łaskawy,
pozwolił na odnalezienie spokoju i szczęścia. Cała trylogia zaznacza to
co powinno być dla nas ważne i ważniejsze. Niewątpliwie autorka
poprzez historie Kamili i jej bliskich wywołuje w nas wzruszenie,
wrażliwość,empatie oraz wiele pozytywnych uczuć. Zaraża nas troską o
innych, pragnieniem szczęścia , miłości i spełnienia.
Książka pełna wiary, nadziei, spełnionych marzeń, choć nie pozbawiona
dreszczyku emocji i sensacyjnych wątków. Cała seria warta uwagi, a więc
zachęcam do lektury.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz