Szukaj na tym blogu

czwartek, 3 marca 2016

Spełnienia marzeń! - Katarzyna Michalak


O miłość i marzenia zawsze warto walczyć!

Osiemnastoletnia Klaudia rozpoczyna nowe życie. W małym, niewyremontowanym domku na warszawskiej Białołęce, bez grosza przy duszy, za to z wielkim marzeniem i jeszcze większym sekretem. Choć jest młoda, już wiele w życiu wycierpiała… Dziewczyna jednak ma nadzieję, że uda się jej nie tylko uciec się przed demonami z przeszłości, ale też samodzielnie stanąć na nogi i odnaleźć spokój. A może o wiele więcej?...
 
Gdy postanawia odpowiedzieć na lokalne ogłoszenie o pracy, która ma polegać na opiece nad niewidomym mężczyzną, nie spodziewa się, że właśnie w tym momencie rozpoczyna się zupełnie inny rozdział jej życia. Kamil jest bystry, przystojny, krnąbrny i także doświadczony przez los. Między tymi młodymi ludźmi zaczyna się rodzić uczucie, choć nie wszyscy są z tego zadowoleni, a i przeszłość zaczyna upominać się o Klaudię...
Czy uda im się spełnić swoje marzenia, na przekór wszystkim przeszkodom?

Wzruszająca, zaskakująca opowieść, od której jak zwykle nie będzie można się oderwać, aż do samego końca!

Nie wiem jak to się stało, ale kolejny raz jestem totalnie zaskoczona przez Katarzynę Michalak. Po książce z taką okładką, spodziewałam się raczej ciepłej, spokojnej powieści obyczajowej, a otrzymałam wątek sensacyjny, ciągłe napięcie, intrygi które sprawiają, że najnowsza powieść Katarzyny Michalak na długo zapada w pamięć.

To przejmująca powieść o życiu, miłości, poszukiwaniu szczęścia, zmaganiach z przeciwnościami losu i dążeniu do realizacji własnych marzeń. Dostarcza cały wachlarz emocji – od frustracji, lęku, gniewu, poczucia bezsilności, aż po wzruszenie, nadzieję, radość i wiarę w lepsze jutro. 

W książce poznajemy młodziutką Klaudie z bagażem doświadczeń i kilka lat starszego od niej Kamila też nieoszczędzanego przez życie. Po głowie chodzi mi pytanie: ile człowiek jest w stanie znieść zła które na niego spadnie? Mówią, że Pan Bóg zsyła na nas tylko tyle ile jesteśmy w stanie udźwignąć. Czy to prawda?
Autorka w książce wykorzystuje motyw molestowania seksualnego przez najbliższego krewnego. Ale to nie sam motyw molestowania jest tutaj ważny, istotne jest jak ofiara jest w stanie sobie z tym poradzić i jakie to wywołuje u niej skutki emocjonalne.

Bardzo sympatyczna książka.
 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz